Numer 47: „Adrienn Pal”

Ksiądz Tischner pisze o dwóch rodzajach tęsknoty: tęsknotą Odyseusza odnoszącą się do przeszłości oraz tęsknotą Abrahama wybiegającą w przyszłość, w obietnicę. Bohaterka filmu może być jedynie Odyseuszem. Pracując na oddziale paliatywnym jako dyżurny Charon (film przełamuje tabu, ale tym tabu nie epatuje), całą tęsknotę złożyła we wspomnieniach.

Tylko czy pamięć Odyseusza nie łudzi go mrzonkami? Czy kochająca Penelopa gdzieś tam oczekuje? Czy Adrienn Pal naprawdę była najlepszą przyjaciółką Piroski? Przeszłości nie ma, są tylko niepoukładane jej fragmenciki. I to prawdziwy majstersztyk w filmie: wyszukiwanie takich fragmencików jak wydziergany kotek w walizce głównej bohaterki.

(Ocena byłaby lepsza, gdyby reżyserka zdecydowała się zakończyć film kilka scen wcześniej w trakcie zabawy urodzinowej, gdy w tle „Kismadar” Szecsi Pala).

(4,0/4,5)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s