Katastrofa przy rondzie Babka

Ostatni lot mojej nokii odbył się na trasie z kieszeni na pierwszym piętrze pod nogi ochroniarza empiku na parterze. Trajektoria lotu była bezlitosna. Po kilku sekundach potężne uderzenie o posadzkę wstrząsnęło małym fińskim aparatem. Ruchomymi schodami starałem się dobiec.

Szczątki mojej nokii zostały odebrane od ochroniarza i przekazane (poza kartą sim) do zbiorów powołanego w przyszłości Muzeum Bohaterskich Czynów oraz Ważkich Dzieł Autora Bloga.

(Z karty pamięci niestety nie da się odtworzyć szczegółów ostatnich dramatycznych chwil mojej nokii.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s