Powrót przed ekrany (odc. 2)

Gdyby mnie ten film tak bardzo nie zaskoczył, to bym napisał, że jest monotonny i nudny (bo monotonne i nudne bywa życie „Służącej”), a główna bohaterka nie dodaje mu barw, a w dodatku kamera jest z ręki, i lata tu i tam, a ja jakoś za nią wodzić wzrokiem nie mogę. Ale ten film mnie zaskoczył. Bo to dobry film był. Polecam.

(gdy się zastanawiałem, co można by tu napisać, okazało się, że tyle mam w głowie interpretacji tego filmu, że potrafię napisać tylko taki banał).

(3,0/3,5)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s