Dz.U. Pictures presents „Ludzie z ryżu”

(fragment prozą)

Tego się nie spodziewali. Siedzieli na wieczornym seansie. Obejrzeli zresztą już poprzednio jeden film. Po nim szybko wybiegli kupić bilety na następny. Jedli draże zakupione na stacji metra. Potem przestali. On wspominał coś, że to społeczeństwo agrarne, ale potem przestał już też mówić. Patrzyli w ekran z zachwytem. Przepiękny i przedziwny był to film. Dawno takiego nie widzieli (a chodzili do kina dość często). Film o sensie życia, ale też o niepokonywalnej rozpaczy, co tłumaczył Rainer Maria Rilke w wersie na koniec. Wyszli oniemiali. Autobusu już nie było. – Jakie to szczęście, że mieszkamy właśnie tu – westchnął on. Wsiadali do taksówki pełnej tytoniowego dymu.

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s