sarajewska werona (4.05.2008)

pewno o nim już pisałem. po raz drugi czytam razem z A. tym razem kocham bardzo izeta sarajlicia. niesamowity poemat miłosny o miłości silniejszej od śmierci miłości która na śmierć nie umiera. poemat pisany przez staruszka opłakującego zmarłą żonę i widzącego umierające swoje miasto. poemat nostalgiczny złożony z fotografii wycinków fragmentów życia które było szczęśliwą opowieścią bez szczęśliwego zakończenia. wspomnienia mieszają się z wierszami z portretami z przypisami z tym wszystkim z czego składał się świat mikicy i izeta z tym wszystkim co stara się ocalić przed śmiercią pamięć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s