Niedokończona recenzja z niedoczytanej książki (Orhan Pamuk, „Śnieg”, tłum. A. Polał, Kraków 2006) II

Wyszukuję perełek (błyszczących w śniegu oczywiście):

(…) Wiódł podobno razem z rodziną życie na jednej ze stacji-widm berlińskiego metra, opustoszałej z powodu zimnej wojny i dzielącego miasto muru. Kiedy wagony mknęły między stacjami Kreuzberg i Alexanderplatz, siedzący w nich emerytowani tureccy socjaliści stawali na baczność w milczącym pozdrowieniu. Polityczni uchodźcy, nawet jeśli się nie znali osobiście, zerkali na swych towarzyszy, pozdrawiających żyjącego pod ziemią bohatera dawno przegranej sprawy. (s.76)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s