Przeskocz do treści
Dz Urz

Dz Urz

  • Strona główna
  • TEKSTY
  • DZIENNIK
  • KINO
  • KSIĘGARNIA
  • OSOBISTE
  • podróże
  • Jarosław Iwaszkiewicz
  • Kontakt

Kategoria: TEKSTY

Bezsenność na Saskiej Kępie V

znowu w łazience zamarza mi pasta na szczoteczce

Re: Natężenie świadomości

<p style="font-family: …

Płonąca chorągiew króla Waldemara

każdy bronić może swojej wiary

Zawężenie przedziału ufności

na jawie klasztor jest co najwyżej fatamorganą

O negatywnym wpływie snów na postrzeganie rzeczywistości

Marnowanie kolejnych dni na próżne rozmyślania nad sprawami, które nie są istotne.

K.I.G. na uspokojenie

frazy niesamowicie biją po uszach

W niedzielne popołudnie zadumałem się nad historią religii

Mróz pięknie pomalował błękitem niebo nad Tutam

Na szczęście w Tutam

Jak dobrze, że jest gdzie wracać w piątki wieczorem

(Przepraszam, ale ja już nie mogę) II

Skumbrie w tomacie, naprawdę

Koszmarne skutki popołudniowej drzemki

Wzburzeni nowicjusze

(Przepraszam, ale ja już nie mogę)

nie będę od tej pory oglądał wiadomości, faktów i aktualności

A może któregoś dnia rzucić to wszystko i wyjść z domu niby po chleb?

To się nazywało chyba wolność i spokój wewnętrzny.

Bezsenność na Saskiej Kępie IV

Anihilacja własnej twórczości

Kolejne odkrycie z dziedziny nauk społecznych przypisywane autorowi bloga

Psy w mieszkankach na Saskiej Kępie merdają ogonami

Hipertekstualność mojego bloga

siedzę tu sam na Saskiej Kępie

Deklinacja zaimka osobowego (druga osoba liczby pojedyńczej)

Czekam, kiedy Ty się wreszcie tu pojawisz

Tamtu w poniedziałek rano

poranny pociąg z Tutam dojeżdżał już do Tamtu

Wykład z historii całkiem współczesnej

Historia wdzięczności

Bezsenność nie na Saskiej Kępie III

Szczęśliwy w Tutam

Happy Birthday Wolfgang!!!

zagalopowałem się z tym wszystkim

Ciężka choroba kolegi R.

Chciałem być Żydem

Bezsenność nie na Saskiej Kępie II

Barbados
Barbanos
Barbanoc
Darbanoc
Dorbanoc
Dobranoc

Moje przebranie na bal przebierańców

Przebiorę się dziś za nikogo

Sen mój monastyczny

nowicjusz w klasztorze

Dlaczego marzną mi ręce, gdy myję zęby?

w mojej łazience zalęgną się pingwiny

Wyznania przemarźniętego grzesznika

pogoda była błękitnopiękna

Retrospekcja glacjalna

A nirwana na Piotrusiu, Szymonie?

Śnieżność i mroźność na Saskiej Kępie

jest jakieś piękno, nawet w tym mieście

Haiku matematyczne na dzień dzisiejszy

Położyłem się o 5.
Wstałem o 12.
Jadę o 18.

Bezsenność nie na Saskiej Kępie

Faktycznie, k…., zimno tam było

Ja i moja walizka idziemy na dworzec

z Tamtu do Tutam (tak to mniej więcej wygląda w mojej osobistej geografii)

Bezsenność na Saskiej Kępie III

cukierki z likierem

Kolejny dzień, który szybko minął

blog sprytnie maskuje to, kim jestem

„Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno”

Ksiądz Twardowski

O roli motorniczych w moim życiu

są dwa gatunki motorniczych

Bezsenność na Saskiej Kępie II

90% eksportu Saint Lucia stanowiły banany

bezsenność na saskiej kępie

introwertycznie i intuicyjnie pojęcia nie mam, po co założyłem takie coś

Nawigacja po wpisach

Nowsze wpisy

Archiwum

Tagi

blog covid-19 dziecko film filmy fotografie Hala Mirowska ja Jarosław Iwaszkiewicz książki Lublin podróże podsłuchy Polacy polityka recenzje filmowe recenzje książkowe religia reportaż reportaże urząd Warszawa wojna Włochy śmierć

Dzienniki Urzędnicze

Dzienniki Urzędnicze
Blog na WordPress.com.
  • Subskrybuj Zapisan/y/a
    • Dz Urz
    • Dołącz do 31 pozostałych subskrybentów
    • Masz już konto na WordPress.com? Zaloguj się teraz.
    • Dz Urz
    • Subskrybuj Zapisan/y/a
    • Zarejestruj się
    • Zaloguj się
    • Zgłoś nieodpowiednią treść
    • Zobacz witrynę w Czytniku
    • Zarządzaj subskrypcjami
    • Zwiń ten panel