Tylko dzieci w szkołach czytają jeszcze „Warkoczyk” Różewicza
Kategoria: TEKSTY
Sympathy for the urzędnik
minotaur urzędniczych labiryntów
(Przepraszam, ale ja już nie mogę) III
Co innego służyć Państwu, a co innego służyć władzy.
Ja mogę tylko Państwu.
Autor bloga wdzięczność chciałby wyrazić
Czyż napis „Opening Monday” nie jest kluczowy w mym wypadku?
Patos a zapalenie górnych dróg oddechowych
antybiotyk zamiast tortu
Osobliwe przypadki autora bloga, który się połakomił na owoce cytrusowe
Czy eksplodowała Wam kiedyś mandarynka?
Austriacka tabletka RMR na poprawę samopoczucia
„Wartownik, co winnicy strzeże”
Z traktatu o higienie i administracji
Na przystanku stoi facet o posturze urzędnika
z teczką, w której skrywa błękitny papier toaletowy.
Niecudne, wcale niecudne, tamtuskie manowce III
Dlaczego wychodząc z lochów
stacji Centralnej
czuję takie obrzydzenie?
Bielszy odcień bieli: errata
jasno za oknem
Sentymentalny autor bloga wpada w pułapkę czasoprzestrzeni
Płynie, płynie czas.
Nowy Jork, może
Norwegia.
Ze stacji Chandra Unyńska…
bo to o wiek chodzi, nie o ulgę tylko
Bielszy odcień bieli
opady mniej intensywne
Retrospekcja przestrzenno-peregrynacyjna nr 2
Źródło radości
Tematy, które sobie odradzałem
zginąć za wiarę
Wyobcowanie z przestrzeni
tutam jest już tam
a tamtu jeszcze nie tu.
Egzystencjalne refleksje nad porażką (wydanie drugie, poprawione i rozszerzone)
Przegrałem cztery razy
Autor bloga postanawia wpisać się w poczet klasyków etnografii, etnologii, tudzież antropologii kulturowej
otwarcie na opowieść
Retrospekcja przestrzenno-peregrynacyjna nr 1
wilgoć rosy na trawie, gdy siada się na łące o szóstej
Egzystencjalne refleksje nad porażką
przegrałem nie po raz pierwszy
Autor bloga po raz kolejny nawiązuje do Victora Turnera
„Byty liminalne nie są ani tu, ani tam”
Autor bloga wykrywa spisek białego wywiadu i jeszcze go mdli na dodatek
dekonstruowanie państwa
Życie monastyczne w oparach absurdu
czy snem był śmiech, czy śmiechem – sen
Ekshibicjonizm wirtualny
nie da się chować za tekst
Pamiętajcie! Każdy ma swoje małe miasteczko na swą miarę…
mam małe miasteczko, które mnie tłamsi i zniewala
Niecudne, wcale niecudne, tamtuskie manowce II
Skąd ja się tam wziąłem? I dokąd jadę?
Ja, ryba elektryczna
mógłbym oświetlić tej nocy ulice Saskiej Kępy
Dylematy pisaniowości
Piszę, a nie żyję
Odyseja nasza powszednia
Leopold pierwszy chyba poezję na manowce wyprowadził, bo wiedział, że właśnie poprzez nie wędrują ludzie, wciąż i wciąż.
Nierychliwy, ale sprawiedliwy
Wielkie Nic
Autor bloga swój „target” czytelniczy namierza
grupą docelową jestem przede wszystkim ja
Nudne rozważania o odległości między Hongkongiem a Dęblinem
Wsiadł w Hongkongu w samolot.
A wysiądzie z pociągu w Dęblinie.
Dozwolone od lat 21
Oglądam w telewizji horror
Powrót o umiarkowanej porze
Czwartej jeszcze nie ma a ja już, hihihihi, nie w Tamtu
Oferta matrymonialna – wypowiedź nie na temat
Ptaszyna niewielka
Wczoraj: Przypływ i inne przyjemności
Omalże zmarnowałbym wczorajszy dzień
Oferta matrymonialna nadal aktualna
niecne, matrymonialne starania
Haaa…aaa…aaa…lucynacje
prowadzę niezapowiedziany eksperyment dotyczący skutków ubocznych bezsenności
Bezsenność na Saskiej Kępie VII
Dawnośmy się o tak młodej godzinie nie spotykali
Autor bloga bezczelnie się podszywa, co by do poezji makroekonomię przemycić, lecz wyrozumiałości oczekuje
coś o konkurencyjności przedsiębiorstw
Retoryka retrospektywna
W jakiej teraz tkwią opowieści?
O tym jak św. Jan Nepomucen od archeologów się wiele nacierpiał
archeolodzy nie powinni zajmować się rzeźbą ludową
O ugruntowywaniu się ochoty mej
Muszę tylko ostatecznie ustalić, co jest snem, a co nim nie jest
Prawdopodobne odkrycie w dziedzinie epistemologii dokonane przez autora bloga
Czyżby tekst stał się moim prawdziwym wizerunkiem?
Oferta matrymonialna: kawaler z M-2 w centrum Tamtu (Ochota)
Lekkomyślność wróbli mnie rozczula
De profundis II
pustka to się rodzi tam, gdzie kończy się ufność
Płonący tramwaj na pustyni
dużo widzę pustki w ludziach
Bajka dla (nie)grzecznych dzieci
czapeczkę trzeba nakładać, jak się z domku wychodzi
O dobrych obyczajach przy stole (dla wtajemniczonych)
masełkiem w orzełka
zupką w orzełka
sosikiem w orzełka
O pokonywaniu pokus cielesnych
W dobrych bojach walczyłem. Pokusę odparłem
