
Kadr
Kiedy odkryłem, że świat poziomy różni się od pionowego, uznałem siebie za fotografa. Starszy zauważam, że naprawdę prawdziwy jest widok z góry. Moje oko straciło czułość i czujność.
Bajka
Na środku jezdni w poniemieckiej wiosce siedział księżycowy lis z dużymi uszami. Kobiety wracały z szychty w Dino a on patrzył w światła auta, po czym czmychnął w zarośla, tak jak to czynią księżycowe lisy.
Przebudzenie
O świcie, zegarek wskazywał, za dziesięć piąta, pokój wypełniła gęstwina ptasich dźwięków. Przedwojenne Herberge oderwało się od zbocza góry i odpływało na różowo-żółty firmament.
Ze Srebrnej na Malinową
Digitalisy. Drugi rok cytuję Poświatowską i podziwiam ich trującą smukłość. Odkryłem, że białe naparstki są bardziej kanciaste, nie różowe, gotyckie a modernistyczne.
Niesad
Trześnie porastały ścieżkę wzdłuż fosy. Rwałem je garściami jakbym je rozpoznawał zapisane na języku pod koniec ubiegłego wieku. Trześnia, morwa, mirabelka, te trzy, z nich najsłodsza jest trześnia.
Atlas historyczny
To już nasi chłopcy – powiedział przewodnik wskazując na pruskie mundury. Wojny, które tu się toczyły trafiały na inne strony atlasów niż nasze wojny. Król Fryderyk osobiście doglądał budowy, poborowi bielili twarze proszkiem z arszeniku.
Wskroś
Ozime żniwa. Barokowe hełmy. Odrzewione drogi. Wrota starych gospodarstw. Rzeczki wąskie pod domem. Pasma wzgórz spływające na pola. Janowie z krzyżem na rękach. Porzucone imiona. Ludzie mogą się wynieść, krajobraz pozostaje.
Sny niderlandzkich królewien
Co to za zamek – zastanawia się Dziecko – który nie służy do obrony? Idea letniego pałacu jest mu całkiem obca. Ma coś w sobie z Alhambry (upał potęguje podobieństwo) – mówi narrator – pną się bluszcze, które przetrwały koniec świata. Marianna, Marianny, Mariannie – odmienia przewodniczka, ocierając pot i domykając okna.
(Srebrna Góra – Kamieniec Ząbkowicki)
