dziennik 27/22

świat dzieli się na przed i po dwudziestym czwartym lutego

teraz wszyscy są dużo mądrzejsi i wiedzą, że putin jest zbrodniarzem i oni nigdy nie robiliby z nim żadnych interesów (trwają intensywne rozliczenia). teraz wszyscy opowiadają, że mieli rację, że przewidywali i wiedzieli więcej (szukam tych publikacji i raportów, w których była owa wiedza). lista winnych wydłuża się a nigdy nie ma na niej nas samych. tymczasem dwudziestego czwartego lutego obudziliśmy się w innym świecie. gość, który był dyktatorem (a my zwykle ściskamy się z dyktatorami i nie obrzydła nam krew w jemenie albo innym egzotycznym miejscu) zmienił reguły gry. business as usual jest z tymi, którzy mimo wszystko zachowują pozory.

nie wierzyliśmy (naiwni, trzydzieści lat po srebrenicy) w ludobójstwo w europie. wyobrażaliśmy sobie wojnę jako laserowe wybryki robotów, a nie zrównane z ziemią miasta. wojny miały być czyste, bezbolesne, niewidoczne w telewizji. szpital to można ostrzelać w syrii.

kijów miał paść w czterdzieści osiem godzin (akurat ambasador rosji opowiedziałby o tym w rządowej gazecie). w ukrainę też nie wierzyliśmy, że będzie waleczna i bohaterska. znudziły nas tam ciągłe rewolucje, które kończyły się rozczarowaniem, ta lala z warkoczem, korupcje i oligarchie, i nawet sławek nowak, który uległ pokusom, bo były większe. choć dzisiaj to niepoprawne, w gruncie rzeczy wielu z nas przyznawało rację wierszowi brodskiego (czytany teraz brzmi jak okrutna wojenna propaganda). ukraina też się stała po dwudziestym czwartym.

wydawało się nawet, że zmieniła się polska. ale to tylko pozory. ten sam robak toczy ją od środka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s