Doskonałość według Jo.
Rozmowy z Jo., która pojawia się u nas w środku nocy, zawsze są zasadnicze. Z tym sprzętem – mówi Jo. – osiągnęłam już wszystko, nie mogę osiągnąć większej doskonałości. Doskonałość będzie wówczas, gdy obraz i odwzorowanie staną się tym samym – fotografia osiągnie swój cel, kopiując życie jakim jest. Czyli nigdy.
Pożegnanie z widokiem
Zapamiętuj drzewa. Gościniec: klon. Krajobraz, który nie doczeka złotego października. Zawilcowy zagajnik: olcha. Patrz, tylko pnie. Cmentarz: kasztanowiec.
Poemat o mieście Garwolinie
Z fragmentów dotyczących McDonalda w Garwolinie złożyłby się już spory poemat dygresyjny. Zajeżdżamy tak wcześnie, że nie podają hamburgerów i w rannym słońcu Dziecko krąży między stolikami z darmową kawą.
(Przykładowe fragmenty: tutaj i tutaj).
Stan umysłu
U jubilera Leonardo da Vinci w wersji srebrnej. Szaty apostołów pokolorowane, każda inna. Jesteśmy w Ś., miejscu najbardziej prawym, choć galeria handlowa ku czci pogańskiego bóstwa (bóstwo okazuje piersi pośród sztucznych kwiatów). Nie ma chyba większego w tym kraju skupiska mormonów (tutaj). Poza nimi mieszkają tu jedynie poskramiacze węży (tutaj).
Opowiadania nienapisane
Lubiłem spędzać letnie wieczory na balkonie i zaglądać ludziom w okna. Wtedy myślałem, że będę poetą a ominął mnie całkiem dobry kawałek prozy, taki, co się nie nadaje ani na listy ani na dziennik (tylko, żeby obmyślać jak się bezmyślnie jedzie).
Co się śni Dziecku?
W środku nocy Dziecko powtarza imię swojej koleżanki Nina, Nina, ale parę snów później decyduje się na inną Ala, Ala. Oby tylko nie odziedziczyło mojego chronicznego niezdecydowania, tego, co w dziennikach (Na pierwszych trzech stronach bohater dwukrotnie wyznaje miłość różnym osobom).
Obrazek z zimą
Pisała mi M., odnosząc się do mojego narzekania na warszawską nijakość zim: zima w Lublinie w tym roku była jak z obrazka. Jakby na potwierdzenie słów z listu, gdy rano wyszliśmy z kościoła, rzuciło w nas śniegiem.
(18-19.03.2017)
