Walter Burkert, Starożytne kulty misteryjne, Homini 2014

 

– Zadziwiają mnie twoje książkowe wybory – powiedziała A., gdy zza fotela (gdzie znajduje się obecnie, ukryty przed Dzieckiem, prowizoryczny regał) wyciągnąłem tom o starożytnych kultach misteryjnych. Nic w tym dziwnego – tak mi się wydaje: od czasów pierwszej Wyspy autor bloga krąży nad Śródziemnomorzem, zahaczając dodatkowo o bliski mu temat cudów i mitów.

Praktykę ślubów można postrzegać jako najważniejszą ludzką strategię w radzeniu sobie z przyszłością. Spełnia się ona przez swego rodzaju umowę. Z dna wyniszczającej depresji człowiek może podnieść się do wyrażenia formuły „jeżeli – to”, ponad niepewnością, jaką niesie ze sobą przyszłość. Jeśli zdarza się wybawienie od obecnych niepokojów i cierpienia, jeśli osiąga się sukces albo oczekiwany z nadzieją zysk, wtedy podjęte zostaje specjalne i określone wyrzeczenie – określona strata w imię większej korzyści. Istnieje naturalna skłonność ku trwaniu; wierzący – składając w ofierze dar wotywny – modli się o dalszą pomoc (s. 58).

Na jakiej zasadzie się zdarza? To ciągłe wahanie autora bloga pomiędzy wiarą w cuda a wyliczaniem prawdopodobieństwa. U Burkerta zaraz potem rozpaczliwa wypowiedź starożytnych – skąd mogli wiedzieć, że są starożytni – rodziców na nagrobku ich syna: zapomnijcie o wszelkich misteriach, to nie pomaga.

Wszystko zależy od Opatrzności – westchnął kolega z pokoju, zastanawiając się, czy stać go będzie na instalację fotowoltaiczną.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s