Dziennik. Mały powstaniec nr 2

 

Ostatnio wciąż spotykamy się z jakimiś satrapiami, pomyślał, widząc tłumek śniadych wąsatych mężczyzn na korytarzu. Przy stoliku siedziała ona: błyszcząca, wielkooka, w modnym hidżabie. Aha, zrozumiał, muszą być z Iranu. Zadziwiająca jest ta ambiwalencja w stosunku do Bliskiego Wschodu.

Wracali wieczorem, kiedy upał nieco zelżał, błyszcząca A., truskawki z hali, mężczyzna obok też z wózkiem, krępy taki, umięśniony (a co on sądzi o Bliskim Wschodzie?), małym powstańcem na lewym przedramieniu chwycił się poręczy (30.05.2016). 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s