Dziennik. Wariacje na temat Jana Brzechwy

Na straganie

– Proszę nie bawić się sałatami. Proszę nie podszczypywać szczypiorków. Proszę nie molestować melonów. Nie podniecać pomidorów. Nie szeptać sprośności szpinakowi. Nie bulwersować z porno buraków. Nie masować mandarynek. Nie grzebać w granatach.

A to feler – westchnął seler.

Zoo

A teraz pokażemy państwu numer wyjątkowy: tresurę tygrysa.
A teraz pokażemy państwu numer niemożliwy: usypianie dziecka.

Sum

Ciągle pani zabiera reklamówki. Proszę przestać. One są płatne. Ja tylko jedną. Ciągle jedną, a żadnej nie ma.

Teraz nie ma leszczy, to w słoiku to sum. Za dychę będzie.

(28.11.2015, pierwszy śnieg jak proszek na Chłodnej)

Dodaj komentarz