Dziennik zapisany wczoraj

 

To chyba pianka, ale dlaczego podają pianki przed obiadem? Już, już autor bloga ma uszczknąć, zwłaszcza, że jest w sosie, pewnie słodkim, kiedy A. ostrzegawczo przygląda się bliżej, sugerując, że może nie. Rzeczywiście, chwyciwszy piankę palcami, rozwija się ona do postaci mokrej chusteczki. Uff, faux pas tym razem nie. Mistrz makaronu kłania się w pas.

(23.07.2015, wieczorem w japońskiej restauracji)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s