O dwóch Kościołach

Ewangelizować znaczy zbliżać się do tych, którzy wyłączeni są przez tych, którzy czują się doskonałymi i nieskalanymi – ten fragment jednej z ekwadorskich homilii Franciszka najlepiej mówi o tym, czego nie robi polski Kościół. Popatrzmy na większość biskupów, katolickich publicystów, świętszych od papieża, ba na senatorów, którzy senat pomylili z konsystorzem (oba słowa bliskoznaczne), przecież to społeczność doskonałych i nieskalanych!

Wizyta, przez polskich katolików niesłuchanego i niepoważanego, papieża Franciszka w Ameryce Południowej znajduje się gdzieś na marginesach serwisów wiadomości. Tymczasem każdy jej dzień przynosi rewelacyjne nauczanie. To, o czym mówi papież to wykład z „Laudato si’„, ale w jego spotkaniach uderza przede wszystkim duszpasterstwo bliskości i czułości. Nie wykluczać. Pewnie dlatego tak wiele jego gestów w Polsce jest nie do wybaczenia: zabawa w sędziów sądu ostatecznego to w końcu ulubiona rozrywka w nadwiślańskim Kościele.

Polski katolicyzm tak długo trwał w konfrontacji, utwierdzając się w przekonaniu o swojej moralnej wyższości, że teraz – gdy nagle do Kościoła wpada świeży powiew – nie ma pojęcia, co robić. Ilekroć polscy biskupi powołują się na Franciszka, mam wrażenie, czynią to nieszczerze. Jak działać, żeby ewangelizować, a nie wykluczać? Pytanie, które w Polsce wciąż brzmi za cicho.

O homiliach Franciszka się nie dyskutuje, o encyklice ani mru mru, podśmiewają się, jeden z drugim, katoliccy publicyści w swej chrześcijańskiej troskliwości, czekając aż tego papieża już nie będzie. W swych miłosiernych serduszkach, jestem pewien, odliczają już miesiące do końca pontyfikatu (w końcu ma już siedemdziesiąt osiem lat!)

Dyskutuje się za to o senatorach, którzy w imię religii (i z poparciem biskupów), rozprawiają o wymuszonym onanizmie (wyczuwam w tym, co mówią, duże znawstwo tematu) i wołają o obronie ludzkiej godności przed Kopernikiem, uwłaczając bliźnim.

Więc kiedy równocześnie z relacjami z wizyty w Ekwadorze, Boliwii, Paragwaju, czytam zapisy z senackiej debaty, mam wrażenie, że dzisiaj, istnieją już dwa Kościoły. Ten Franciszkowy od dobrej nowiny, i ten nasz, polski od pogardy. Z tego ostatniego coraz chętniej chciałbym się wypisać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s