Dziennik. Nowoczesna

 

Szliśmy z P. po kawę, jak Pan Bóg przykazał, grzecznie przez zebrę. Akurat się P. wybiera do miasta, w którym dzikie zwierzęta szlajają się po ulicach, więc pasuje mi tu zebra. No i tak szliśmy, i tam gdzie zwykle pety zostawiają biznesmeni średniej klasy ze szkoleń i kursokonferencji, dzisiaj też leżały pety. Tyle, że z cygar.

Pasowałoby więc tutaj coś o polityce, ale to już robi się nudne, to oczekiwanie na mizerykordię a potem kurtynę. Nie sposób jednak nie opisywać tej pory euforycznej Schadenfreude urzędników mianowanych pierwszego stopnia (15.06.2015).

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s