Magical Girl

 

 

„Magical Girl” jest filmem do ostatnich minut trzymającym w napięciu i intrygującym. Dobry kawałek kina: ani nie naturalizm kłujący w oczy, ani nie amatorszczyzna. Kino w najbardziej klasycznym wydaniu. Dla widza nawet przyjemność, choć – muszę przestrzec – tak jak to bywa w hiszpańskim filmie, przemoc jest tu irracjonalna (ale nie spodziewajcie się też jakichś strug krwi!). Dramat, thriller, komedia – wszystko dobrane w odpowiednich proporcjach. Momentami nawet domyślamy się horroru albo co najmniej fragmentów z „Nimfomanki”, ale te dzieją się za zamkniętymi drzwiami.

Jakoś ostatnie dni sprzyjają zwracaniu uwagi na kwestie polityczne. Dialogi w „Magical Girl” zawierają sporą dawkę krytyki sytuacji w Hiszpanii: rządów szemranych biznesmenów, arogancji władzy, upadku edukacji publicznej. A już doskonały jest następujący wyimek (z dedykacją dla naszego rządu w stanie agonalnym):

– Schowaj kopertę w bibliotece publicznej do Konstytucji Hiszpanii.
– A jak ktoś ją zabierze?
– Do Konstytucji na pewno nikt nie zajrzy. 

(Dopisane w Krakowie: rozdział II tego filmu nosi tytuł „Demon”. W związku z tym pojawia się pytanie o to, kto jest kusicielem. Autor bloga pomyślał o Barbarze, ale słusznie zauważa A. – to od szantażu Luisa zaczyna się, prowadząca do tragicznego finału, eskalacja zła).

Słowa klucze: lizak-serduszko, czarna jaszczurka, likier kawowy, Yukiko, puzzle

(4,5/4,0)

 

(źródło: quinlan.it)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s