Dziennik. Zapisy ze źle przeżytych świąt

(Bardzo bogate godzinki księcia de Berry, folio 156v, fragment, http://www.christusrex.org/www2/berry/f156v.html)

Czwartek

Powroty są trudne. Nie będę pisał o pracy. Nie będę myślał o pracy. Kupię sobie kawę.

Dziwisz się, że Chrystus zdjął z siebie szaty i przyoblekł się w prześcieradło. Przecież wcześniej zdjął z siebie bóstwo i przyoblekł się w człowieczeństwo (św. Augustyn, z dominikańskiego kazania).

W Rykach pada śnieg. W Kurowie zamieć – informuje P.

(02.04.2015)

Piątek

W Wa. pada śnieg. Zapisuję.

Powiedziałem babci: nie wierzę w episkopat Polski.
To ty jesteś wierzący? – zapytała przestraszona.

Pojechaliśmy po nabożeństwie do biedronki, chociaż z natury jesteśmy lidlowi. Były książki, nie mogłem się powstrzymać. Z biedronki, więc tanie.

(03.04.2015)

Sobota

Część z nich na pewno znam, ale nie potrafię rozpoznać. Tych, co żyli w czasach przed blogiem i przed tym wszystkim, co działo się potem. Tych z Lu. Uważnie przyglądam się w kościele. Nie poznaję.

Najważniejsze – tak sobie myślę – rozgrywa się teraz, w sobotę rano. Naprawdę umarł Bóg. Boimy się tego dostrzec, więc zajmujemy się koszyczkami do poświęcenia. Drobnymi sprawunkami przysłonić brak.

Przeżywać to zapominać (z dominikańskiego kazania na Wigilię Paschalną).

(04.04.2015)

Niedziela

Radosna światłości – nucę do śniadania.

A co jeśli, tylko ci się wydaje, że jesteś dobry? Przecież w głębi wszystko się robi dla siebie, chyba że jest się Bogiem, ale to, co innego. I ta cała bezinteresowność, gdzieś w środku, ma nieuświadamianą nawet analizę SWOT? 

Alkohol ma tłuste oka jak rosół. Wyobrażam sobie w kieliszku kalorie i co ja powiem pani dietetyczce (nie wspominając o babeczkach)?

(05.04.2015)

Poniedziałek

Mam dosyć zwierzeń, dzienników, pierwszoosobowej narracji i wymyślania czym zastąpić coś. Mam wstręt do długich form (zresztą, zauważam, w naszej epoce mózg pozbywa się umiejętności śledzenia fabuły). Możliwe są tylko krótkie zapisy. Haiku.

„Piękna młynarka” z dekoltem Sophii Loren w telewizji. 

Sam nie wiesz, czy jak wjeżdżasz do Wa. to jest to ulga, czy też nie jest. 

(06.04.2015)

3 Comments

Dodaj komentarz