Dziennik. Klucz

Klucz kaczek znad Bemowa na Żoliborz. Zadzieram głowę i widzę, że inni też zadzierają. Tymczasem robi się zielone i już nadjeżdża autobus, który wiezie mnie do urzędu. Nie da się wpatrywać w niebo, stąpając zwyczajnie po asfalcie.

Bóg nie przeżyje za ciebie twojego życia (z dominikańskiego kazania dzień wcześniej).

(09.03.2015)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s