Dziennik nad dziennikami (3)

Koniecznie w skóropodobnej okładce z edycji św. Pawła. Rozkłady jazdy, komu wysłać kartkę, daty urodzin, wydatki własne, prace domowe, miejsca, inicjały, cytaty. Zdania proste i równoważniki zdań. Wyższość haiku nad powieścią. (Z perspektywy dzisiejszej, gdy nadmiar narracji mnie przerasta).

Notatki w kalendarzach potrafię odczytać, bo znam późniejsze datyLeszno. Przyszła współlokatorka z L., genialna, wspaniała, naprawdę z pasją (kwiecień 1998); g. 18, W., Dworzec Centralny (czerwiec 2000); Komańcza, od rana czekanie, wieczorem przyjechali. Wieczór wspaniały (lipiec 2000); Ś.? (wrzesień 2000).

Ale obok tego – nie ulegaj patosowi, autorze bloga! – trafia się tam też taka oto litania: do Gniezna na Poznańską, do Świecia, do Jarosławia, do Rybnika, do Abramowic, do Suchowoli, do Tworek, do Kobierzyna, do Gorzowa (maj 2000).

To by było podsumowanie zapisywania w tym roku (grudzień 2014).

1 Comment

Dodaj komentarz