Marcel Proust, Strona Guermantes, MG 2014 (2)

 

1.

To całe czytanie Prousta zaczyna się od listów Hani i Jarosława, gdy wysyłają sobie wrażenia z kolejnych tomów i nie mogą się doczekać. Nikt już dzisiaj tak nie mówi, nie pisze. Równie dobrze może zaczynać się jednak z chęci wyjątkowości, aspiracji do bycia kimś innym niż się jest. Wówczas przyczyna i fabuła zaczynają się na siebie nakładać.

2.

Porównuję narratora „W poszukiwaniu straconego czasu” z głównym bohaterem „Oh, Boya!”1 (zresztą wówczas, gdy go oglądałem, nie wiedziałem, że ten film będzie taki ważny dla mnie – a kilka razy już go użyłem w swoim tekście – jako klucz do rozumienia dzisiejszej mentalności, tej „mentalności”, o której, jako o nowym pojęciu, mówiono na przyjęciu u pani de Villeparisis w okolicach str. 250, części pierwszej, tomu trzeciego). Obaj są dzieciętami swojego wieku, obaj równie nieznośni w swoim braku dojrzałości, która zmusza pierwszego do ciągłego rozczulania się nad samym sobą i rozpamiętywania swoich porażek, a drugiego – do niemożności podjęcia żadnej życiowej decyzji. Razi mnie ta ich, widoczna u obu, głęboka naiwność, co do swojego miejsca w świecie.

3.

Zdumieni jesteśmy, kiedy u bohaterów Homera spotykamy jakieś uczucie dość podobne do naszych (…) zdawałoby się, że my sobie wyobrażamy owego poetę lub wodza równie odległym od nas co zwierzę oglądane w zoologicznym ogrodzie (…) To aby prastarzy bardowie mogli mieć nowoczesne myśli, zdumiewa nas tak bardzo, że popadamy w zachwyt, jeśli w rzekomej starej pieśni gaelickiej spotykamy jakąś myśl, która u współczesnego poety wydałaby się nam ot, dosyć zgrabną (s. 456).

Kontekst społeczny, sposoby wyrażania rzeczywistości, konwenanse ulegają zmianom (swoją drogą ulegają też wulgaryzacji: to co Proust potrafi opisywać przez długie strony, oczekiwanie na spotkanie i samo spotkanie z kochanką, dziś pospolita osoba, nawet aspirująca do bycia pisarzem, nawet publikująca swoją twórczość, co nie jest w końcu takie trudne, załatwiłaby kilkoma sformułowaniami z k…ami i je….em), ale mechanizmy psychologiczne rządzące emocjami są stałe mimo upływu wieku. Podobnie jak ludzka naiwność i ludzkie szalbierstwo, naiwności odwrotna strona.

 

______

1 O tym filmie pisałem tutaj.

(źródło: hilobrow.com, blog.derbund.ch)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s