Dziennik (03/10/14)

 

W portfelach i portmonetkach mają bilety z miast, które opuścili przed tygodniem. Jeszcze nie wiedzą do końca, że porzucili je na zawsze, że już tutaj teraz – czy żałują tego, czy się cieszą.

Będą mijać epoki brzydkich jesieni i pięknych, jak ta, jesieni. Będzie osiadało słońce na rzędzie topól w stronę Bemowa. Będą popijali kawę z aparatów koło dziekanatu, z sieciowych kawiarni, z kubeczków termicznych. Już tutaj teraz.

Nie zauważyłem, bo wielu rzeczy ostatnio nie zauważam. Coraz mniej tęsknię, coraz bardziej obco. Piętnaście lat: już tutaj teraz.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s