Marcel Proust, W stronę Swanna, MG 2013 (odc. 1)

 

Prousta (po raz kolejny) zacząłem czytać w listopadzie z mocnym postanowieniem, że tym razem się uda. Jeszcze mi majaczyły fragmenty listów Hani i Jarosława i ich zachwytów nad kolejnymi częściami „W poszukiwaniu straconego czasu”. Tymczasem odłożywszy raz w grudniu tom pierwszy, przeczytałem kolejno sześć książek, Swanna zagrzebując pod zeszłorocznymi papierzyskami.

(O Prouście, w połowie książki, napiszę tylko to, co napisałem w liście M.)

Jeśli chodzi o samo czytanie, to muszę przyznać, że w Prouście odkrywam pokłady komizmu. Nie wiem tylko, czy śmieszą mnie dlatego, że tak bardzo zmieniły się dziś maniery i konwenanse, czy też Proust z premedytacją odmalowuje karykaturalne zachowania w małym miasteczku (np. to jak ciotka wymienia uwagi na temat przechodzących za oknem mieszkańców). Po drugie, zastanawiam się nad tym, że pewne mechanizmy w życiu nastolatków się nie zmieniają. Narrator zachwyca się literaturą (och, jak on opisuje to podniecenie pisarzami, tę potrzebę spotkania pisarza na żywo i jednocześnie poczucie, że się jest na to zbyt małym), co niesamowicie przypomina to jak dzisiejsze nastolatki zachwycają się Justinem Bieberem i innymi wykonawcami (por. s. 128 i pisarz o nazwisku Bergotte).

Mam wrażenie, że jego książka to jest pewien mechanizm, pewien aparat, który możemy zastosować do siebie. On pisze o Combray, a ja widzę R. moich wakacji i moich świąt. Też pamiętam mnóstwo takich fragmentów, historii, przeżyć, zupełnie to nielinearne jest. Jakieś stanie w oknie z prababcią i wyglądanie na ulicę. Poranne słońce (właśnie słońce!) prześwietlające zasłony w australijskie wzory. Wreszcie oświetlenie pokoju na wieczerzę wigilijną. Ciągle pamiętam dawne i dawno przemeblowane układy mebli, no i – to już pisałem – zapachy poszczególnych mieszkań, tudzież głosy ich nieżyjących mieszkańców.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s