Dziennik (18/12/13)

 

Odplamiając dywan wybielaczem lub też wybielając dywan odplamiaczem (taka świąteczna tradycja wywodząca się z Wyżyny Lubelskiej), przypomniałem sobie, ze starych gazet, że to ulubiony środek żegnania się ze światem nieszczęśliwych przedwojennych gosposi, tych, co ich mademoiselle dziedziczka oskarżyła o kradzież broszki po babci z Petersburga albo pan fabrykant pozostawił w stanie błogosławionym. Bardzo smutna bywa obrzędowość świąteczna, gdy się tak zastanowi nad Stasią, Jadzią albo Władzią z poprzedniego przedwojnia. (Świeć Panie nad ich wyczyszczonymi duszami.)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s