„Merylin Mongoł”, Teatr Ateneum

 

(Spełniania marzeń o teatrze zimą ciąg dalszy.)

Trafiliśmy z datą prawie co do minuty. Rano deszcz meteorów nad Czelabińskiem, 2012 DA 14 miała spaść mniej więcej w czasie antraktu a „Merylin Mongoł” opowiada właśnie o oczekiwaniu na koniec świata na rosyjskiej prowincji. Ta (powyższa) aktualność sprawia, że zupełnie inaczej odbiera się przedstawienie (a nuż, już z niego nie wyjdziemy?).

Cztery ulice (Lenina, Swierdłowa, Armii Czerwonej i Robotników), kombinat jajczarsko-drobiarski, kombinat koksochemii, kino, dom kultury (jako urzędnik właściwego resortu domy kultury wyłapuję obecnie automatycznie jak niegdyś projekty współfinansowane), wokół las. Czy to na pewno jedyny możliwy świat? Czy może nas oszukują? Czemuż innego nie ma świata?

Opowieść o beznadziei i beznadziejności, jednak napisana i zagrana tak, że w niektórych momentach widownia pokładała się ze śmiechu. Początkowo nie dawało się inaczej, a dopiero w drugiej części spektaklu okazało się, że każdy śmiech to śmiech przez łzy.

Niewiele trzeba, żeby zrobić świetny (ocena moja, bo A. tradycyjnie na przekór) spektakl: czworo aktorów i umeblowany pokój. Właściwie każda rola bez zarzutu (i choć wyboru dokonałem kierując się możliwością zobaczenia na scenie Agaty Kuleszy, to najbardziej poruszyła mnie tytułowa bohaterka, Olga Sarzyńska z jej mickiewiczowską romantycznością).

Wychodząc pomyślałem, że chętnie obejrzałbym jeszcze raz. A więc tak to działa! – dodałem ukradkiem, przypominając sobie bohaterów książek, którzy po wielokroć wracali oglądać to samo. Do Ateneum zresztą i tak wrócimy: bezy z mascarpone mają nieziemskie.

(Skojarzenie z reportażami z „Białej gorączki”.)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s