Dziennik (01/01/13)

Było po siedemnastej. Wyszliśmy na sto osiemdziesiąt. Akurat obudził się gość na przystanku:
Nie trzeba było k…a wysiadać z tego autobusu – westchnął. Konkluzja trafna w wielu wypadkach.

Tymczasem – z nowym rokiem – Jo. odjechała.
W przypadku wielkich migrantów (Mickiewicz et consortes) na domach ich ostatniego postoju umieszcza się pamiątkowe tablice ku czci i na chwałę ojczyzny. Nasz blok ma więc historyczną szansę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s