Miodowa

Ze wszystkich barmanek na rogu najbardziej tajemnicza pozostaje Sylwia, patronka od spienionego mleka i podwójnego espresso, o oczach jak ziarnka robusty.

Prosi o kartę, skanuje kartę, oddaje kartę Sylwia władczym gestem.

(Zawsze kiedy czytam Stachurę, nachodzi mnie ochota na ze wszystkiego poezji robienie. Skutki jak powyżej zwykle opłakane).

Dodaj komentarz