Pojedźmy do Kobyłki, chociaż dość daleko.
W pokoju na odludziu będziemy oglądać lwy:
lwy są słodkie, gdy pożywiają się żeberkami z antylop;
będziemy poić pepsi tygrysa w naszym wnętrzu;
będziemy przy kominku grzać poduszki pazurów.
Wracać będziemy późno, chociaż dość daleko.
I będą spały Ząbki, i Marki, i Zielonka senna.
Uszczęśliwieni będziemy z Kobyłki wracając
Trasa Toruńską po tym łez padole.
