Dz.U. Pictures presents „Habemus papam”

Zwykle o filmach tutaj zwięźle, ale pokaz był premierowy, w związku z czym okazję mam, by kilkoro Czytelniczek i Czytelników zniechęcić lub zachęcić.

Zachęciłem na przykład A., która usłyszawszy tytuł „Habemus papam” zawołała „Apage!”.

Ciężko zresztą coś pisać, bo ocena moja (z racji własnych zainteresowań) nie jest obiektywna a redaktor Terlikowski jeszcze się nie wypowiedział, więc nie wiem, czy jestem teraz dobrym, czy złym katolikiem. Bo osobiście to mi się bardzo podobało.

Konferencja episkopatu powinna wydać okólnik zalecający masowe wyświetlanie filmu w celu poprawienia reputacji hierarchii kościelnej oraz udowodnienia zarówno wiernym, jak i niewiernym, że ksiądz, biskup, kardynał a nawet papież to też człowiek.

To film bez czarnych charakterów, budzący wzruszenie i współczucie, też sporo uśmiechu. Pokazanie Watykanu od wewnątrz niesamowicie sympatyczne.

Papież Michela Piccoli przypomina i Jana XXIII, i obu Janów Pawłów. Jego emocje i lęki zupełnie znajome, takie codzienne.

Jak byłem mały, czasem zastanawiałem się, co myśli papież, co je, co robi, gdy mu się nie chce, czy chodzi do ubikacji (to bardzo ważne pytanie w wieku pięciu lat). Dużo odpowiedzi odnalazłem dopiero dzisiaj (tej, o której myślicie, jednak nie).

(4,0/5,0)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s