Zawód taki pod pałacem: Ojczyzno ma tyle razy we krwi skąpana.
Jak tu w takie popołudnie spokojnie lwy mijać.
Tego dnia nie dopełniłem rytuału,
nie wypiłem porannej kawy na rogu.
Może dlatego teraz słuchając zawodzących wolną
chcę zwracać ojczyznę.
