Dziennik ze strychu (odc. 4)

Pani z pokoju obok zaprasza swoje siostry-urzędniczki na naleśniki.
Usmażyłam świeże! Nie na klawiaturze chyba.

Bo wentylator nie jest mikserem, oj nie.

(Rozpoznaję panią z pokoju obok po piskliwym głosie, gdy powtarza naleśniki jak zaklęcia).

Dodaj komentarz