W hotelowej w Lu. kawiarni z widokiem na plac L. (litwę z baobabem) Cesaria Evora pali swoje słynne papierosy.
(Tylko w Lu. taka bezpretensjonalna bliskość. Zapamiętane: redaktor Biały wyrusza na wieczorny spacer, biskup Karpiński wolnym krokiem zmierza po deptaku.)
