Podróż do Włoch

(Tramwajem kolibałem się w jakieś nieznajome okolice, gdzie zamiast gołębi latają airbusy. Zły byłem, bo to trzeci raz w tej okolicy w ciągu tygodnia. Obserwowałem psa.

Żeś zestresowany jest jak w tramwaju czarny pies.

Pasowało do rytmu, ale on, czy też ona, jak się okazało był brązowy. Nic to. Wysiadłem.)

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s