Papieskie

Jak już Mu przypną aureolę, to będą się modlić w bazylice nieboskiej o przychylność nieba.

W pierwszych rzędach biedny chory pan, który sączy nienawiść, będzie bił się w cudze piersi. Obok dumne stado wyznawców odśpiewa Bogurodzicę. Nic to, że oblewają pomyjami, nic, że kłamią, że krzyż jest substytutem pomnika. Religia na użytek politycznych waśni z dużą dozą niezdrowej egzaltacji. Bóg przecież też jest Polakiem i też głosowałby na to, co miłuje (por. Ps 33, 5a).

Jak już Mu przypną aureolę, to łatwiej będzie Nim zatykać usta. W końcu są bardziej papiescy od Niego i zawsze o tym krzyczą.

Dodaj komentarz