Pamiętam pustynną burzę, Boże, dawno. „Delo” wydało numer specjalny czarną czcionką a telewizor przestawił się na zielone niebo i seledynowe smugi rakiet. Za pół roku ci z kanału z telenowelami, mówiący cyrylicą, będą strzelać do tych z kanału z transmisją sejmową, zawsze patetycznych (ówczesny patos unosi przyszłego autora bloga).
Jeszcze ma tyle wojen do obejrzenia, tyle transmisji, dzienników czarną czcionką. Jeszcze wierzy w siebie, tamten wiek, w tamtym wieku.
