Mój analityczny umysł zaprzątają scholastyczne rozmyślania nad odtłuszczonym mlekiem. W którym procencie jego mleczność umyka, ustępując miejsca wodnistości? Gdzie smak mleczny rozdziela się z nie-smakiem? Popijając niby-latte i wpatrując się w za szybą szarlotkę, spekuluję. Bu. pije i mówi, że niedobre, jej smutno. Niestety:
mleko się rozlało. Odtłuszczone.
(kofeina, aspartam)
