Dukielskie

I

Kościół św. Marii Magdaleny jest kobietą. Marmurowe posągi w głównym ołtarzu: niewiasty. Wycackane rokoko, sakwojaż, szkatułka na wonności (pachną bukiety ziół, krochmalona biel koszul). Dużo różu, luster. Nawet plecy krucyfiksów lustrzane. Kościół jest kobietą. Na Wniebowzięcie miejsce najpiękniejsze.

II

(Poszukiwania pieśni, którą śpiewano w Święto Wniebowzięcia w Dukli zabrały kilka dni. Są jeszcze słowa, których nie da się znaleźć w Internecie. Pieśń była w kolorze różowym i pachniała miętą. W kościele, który jest kobietą.)

Któż to jest która w tak śnieżnej odzieży, w błękitnym płaszczu, z promienistym czołem,

Ku ziemi naszej lotem strzały bieży, u stóp Jej księżyc, otoczona kołem.

Piękna i czystsza niż anioł Dziewica, ogromna, silna jak wojsko do boju.

Szlachetne serce, promieniste lica, a przy tym pełna słodyczy, pokoju.

Czyż to nie Maria, ach czyż to nie Ona, niebieskiej chwały blaskiem otoczona?

(Pieśń nad pieśniami. Ze Śpiewnika seminaryjnego WSD w Przemyślu z lat 60. lub 70. ubiegłego wieku).

III

(A może sakwojaż dzięki Amalii, która marmurowa wdzięcznie przegląda się w lustrze w bocznej kaplicy? Ten kościół, taki Tadż Mahal. I to jej, amaliowy, róż poranny na powiekach, ścianach. Lepiej tutaj fragment z Mirona, lepiej.)

(…) Pani do głębi dna zmierza,
Zapląsała menuetem poloneza.
W rokokowej Dukli
Krzyk luster
Szloch kryształów
Wśród stłuczonych mgieł
Mon Dieu!
Princessa rzuciła się do stawu.
Zanieśli ją
W kamiennych szafranach
przyćmionych
Na wieczny szum luster.
Złożyli
W boskim salonie
Magdaleny z Magdali i Dukli,
Której sama naniosła
Muszli,
Nazawieszała ażurów, koszyków,
Gron.

Książkę
Z palcem miejsce zaznaczającym
Odłożyła.

To jeszcze nic.

Sen w czepcu opadający.
I wór pieniędzy pod głową
Bo mówili na ludowo
Że z biednej rodziny.

To jeszcze nic.

Ale falbany — falbany
To rondo oszalałe
Sól smaku i elegancji
Dukielskie zwierciadło Francji.
I cóż
Magdaleno
Z teatrum ołtarza
Fioletów i różu jawnogrzesznico,
Módl się w girlandach ukłonu
Do rokokowego Tronu
Za topielicą
Z wody dna,
Za marmurowym niewodem
Za chłodem
Rzeźbionym,
Choćby
Pour passer le temps.

„Memento animae, Amaliae”

(M. Białoszewski, „Dukla amaliowa”)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s