Wewnętrzny błąd serwera uświadomił mi nietrwałość istnienia twórczości cyfrowej. Te rządki znaków w każdej chwili znikną razem z autorem bloga jako impulsem elektrycznym.
Blog jako metafora śmiertelności (może nawet szerzej: metafora cywilizacji, która straciła swoją nieśmiertelność i już nawet fotografia nie może obdarowywać jej złudzeniem.)
