Notatki z żałoby. Obcy Camusa

(Siedzieliśmy w kawiarni na Kruczej w poczuciu winy, że ciasto czekoladowe całkiem dobre, a latte, choć aromat słaby, poprawna. Czy wypada w ogóle opisywać smak w taki dzień jak dzisiaj? Wyrzuty sumienia, po raz kolejny.

W lokalu uśmiechają się butelki wina, lunch z sosem rosso, a my to ciasto czekoladowe dzielimy na kęski. Muzyka nieco lepsza, ale rozrywkowa, nie poważna. Tylko ten ekran odbija się w lustrach. Nelly Furtado śpiewa po hiszpańsku. Duży ekran, jakby oglądać mecze albo viva zwei. Duży ekran:

trzydzieści trumien.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s