Numer 14: „Różyczka”

Ponieważ ja teraz w Iwaszkiewiczowym ciągu, perspektywa filmu o peerelowskich literatach bardzo była obiecująca. Zresztą życiorys Pawła Jasienicy wydaje się materiałem na film równie ważny, co „Życie na posłuchu”. Była i wydaje się użyłem celowo. Dwadzieścia jeden złotych za jeden bilet (kino „Wisła”) to stanowczo za „Różyczkę” za dużo.

Najprostsza różnica między literatem opozycjonistą a ubekiem świnią – jak wynika z filmu – polega na podejściu do orgazmu. Literat opozycjonista zwraca uwagę na satysfakcję partnerki, ubekowi świni chodzi o własne zadowolenie. Zresztą, rola ubeka świni (Robert Więckiewicz) to najlepsza i najbardziej przekonująca rola filmu.

W napisach końcowych z przerażeniem zauważyłem nazwisko Michała Lorenca. Muzyka, może oprócz ostatniej sceny, fatalna.

Walorem filmu miały być – zdaje się – nagie walory tytułowej bohaterki. Jeśli tak, to w tym przypadku chyba nastąpiło całkowite zmącenie gatunków (filmowych).

(2,0/2,5)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s