Polskość w Vancouver zagrożona

Nim zaczną się peany o polskiej ziemi, co ją wydała, o polskim śniegu, na którym stawiała pierwsze kroki, o polskim niebie, z którego polska Opatrzność pospołu z polską Matką Boską czuwała nad smarowaniem jej nart, zwrócę uwagę, że ona – zupełnie nie po polsku – reprezentuje protestancki etos pracy: uczciwej, ciężkiej, systematycznej. Nic w niej z Mesjasza, z Winkelrieda, ani z Ordona. Opatrzność jej żadnego honoru Polaków nie musiała powierzać. Może dlatego, że zamiast czekać na cud (to byłoby pięknie polskie), nie miała czasu: trenowała dzień w dzień.

Bardzo to zły przykład dla młodzieży, bardzo niepolski (może nawet antypolski?).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s