Bydlęta. Pilne.

Spośród wszystkich napisów „Pilne!” tylko jeden mną wstrząsnął. Ten o bydlętach.

Zaraz znajdą się obrońcy. Że mama piła, tata bił, że byli pijani (pół promila), zdenerwowani (kurczowo ściskali nóż kuchenny), znudzeni (och, jaka fajna rozrywka, porzucajmy koszem na śmieci w tramwaj), ferie były nieudane, dziewczyna rzuciła, levelu nie osiągnęli. Tyle jest wytłumaczeń, linii obrony, w końcu: domniemywamy niewinności.

Po prostu zabili, ot tak. Mogli każdego, akurat on zwrócił im był uwagę. (Gdyby nie ta cała afera, fajną focię by mieli do naszej-klasy i na fotka.pl. Mogliby sobie też wytatuować coś o złej policji).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s