Numer 45: „Biała wstążka”

Haneke idzie za Hobbesem. Anatomia zła. Nie ma niewinności. Zło jest powszechne i bezinteresowne. Nic po Augustynie. (To nie surowe wychowanie, to natura.)

Sekwencje starych fotografii. Baronowa z portretów w pałacu. Miasteczko pod śniegiem. Młody okularnik z loczkiem. (Kto nie miał takiego przodka w albumie?)

Odkrycie. Sto lat temu niemiecka wioska nie różniła się od tej z „Madeinusy”. Obrazki znajome. Czy Doktor Judym też prowadził podwójne życie?

Mocny film, ale bardziej atakuje intelekt (wyrachowany film?) niż emocje.

(4,5/4,5)

Dodaj komentarz