Etiuda nierewolucyjna

Tak sobie patrzę na miasto z trzydziestego szóstego piętra i myślę sobie, że nie ma już takich związków zawodowych jak niegdyś, takich demonstracji jak drzewiej. Patrzę: idą, krzyczą, a jacy znudzeni. Stoi gmach ministerstwa a oni spoglądają nań i nic: nie podpalą, petardy przez okno nie wrzucą, choć trochę, żeby osmolić. Tramwaj jedzie: nie podbiegną, nie wykoleją, barykady nie zrobią.

I jak tu robić rewolucję? Rewolucja to nie przechadzka po Emilii Plater.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s