P. Mitzner, „Hania i Jarosław Iwaszkiewiczowie”, Wyd. Literackie, Kraków 2008

(Dość dawno temu pewien mężczyzna podpisujący się jako Jarosław pisał listy do kobiety, którą określał jako Maria. Listonosz zdziwiłby się, gdyby zrozumiał, że nadawca wymieniony w liście nie jest tym, który występował na kopercie. Zdziwiłby się jeszcze bardziej, gdyby wiedział, że Jarosław Iwaszkiewicz zmarł w 1980 roku, a Maria Kuncewiczowa w 1989 r. Teraz, była wczesna jesień roku 2000.
Jarosław pisał Marii o Hani. Bo tego właśnie lata zdarzyło się coś niezwykłego: „Od małej chwili od tego, czy się na przechadzce w ogrodzie skręci na lewo czy na prawo, czy się siądzie na tym czy na innym fotelu, czy się zatelefonuje pod ten czy pod inny adres – zależy wszystko. Życie układa się zależnie od tego małego momentu, od jednego gestu, od jednego słowa (s. 9)”. Niedługo potem Maria zaczęła wspominać o Jerzym.)

To chyba wyjaśnia dlaczego ta książka jest dla mnie tak ważna (do tego wspaniale wydana). To chyba wyjaśnia dlaczego tak ważne jest dla mnie ich małżeństwo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s