Ich noce i dnie. Moja podróż do Wolnego Miasta.

Dziwne to było małżeństwo. On – neurotyczny melancholik, ona – depresyjna pesymistka. Związek, który dziś określano by jako nieudany. Oni w różnych miastach, on nie chce przyjechać, ona nie ma pieniędzy, on obiecuje, ona czeka, on zmienia zdanie, ona się rozczarowuje. Może mamią się nawzajem swoimi obietnicami? Może tak naprawdę nie znają siebie: krzyczą tylko listami, tylko i aż. Ale jest erotyczna żarliwość, są słowa piękne (choć później, po kilku listach znów przyjdzie zwątpienie). Okłamują siebie. Ona ma romans. On flirtuje. Ale mimo to wracają. Ślą widokówki z obcych miast, z frontu, z uzdrowiska, z którego on już nie wróci. A że to miłość (ale nie taka, co jest cukierkowa i łatwa, ale taka, o którą trzeba walczyć), udowadnia ostatni jej telegram do niego. Telegram, którego już nie przeczyta: „Dziecino moja! Będziesz zdrów.”

(Cóż, po nas nie pozostaną listy. Może w jakiejś wielkiej centrali wywiadowczej ktoś przechowuje nasze ulotne smsy. Może ktoś zbiera wyrwane w przestrzeni cyfr kawałki westchnień w komunikatorach. Nie ma już widokówek z miłością i listów z porwanym zdjęciem. Poczta też – refleksja na marginesie – jakby wolniej działała niż w czasach, gdy „par avion” nie istniało).

(Z zachwytem piszą o Knokke. Byłem tam w dzień zaduszny. Betonowe miasto nad morzem. Koszmarne hotelowiska, o które rozbijają się fale Morza Północnego. Chyba nic by już nie znaleźli z uroku hotelików z początku XX wieku i z wydm, na których wiatr i trawy.)

(Ona w 1916 mieszkała w Lu. Bardzo ciekawie pisze w listach o moim, po siedemdziesięciu latach, mieście. Tu czeka na niego, a wtedy Lu wydaje się bliskie. Tu tęskni i nie potrafi się doczekać, chce uciec z Lu. Tu go zdradza – Lu, jesień 1916. Nazwiska jej przyjaciół są patronują dziś ulicom.)

(Całkiem na marginesie: Pan Autor od Leśmiana mógłby się dużo nauczyć. Jak edytować życiorysy literatów. Jak opracowywać, tworzyć indeksy, ilustrować, wydawać. Cudeńko.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s