Mimo, że jej wypatruję nie jeździ porannym tramwajem. Pod Halą Mirowską bardzo mało piękna. Popychają wózki dwukółki z pretensją do świata, że jest. Że tłum w dziewiętnastce, że kobieta w ciąży, że tamten ma plecak. Tymczasem tutaj, w czarno-białej scenerii drewnianego kunsztu architektury znad linii otwockiej, jest.
Piękna twarz starości.
(Ponadto, pozycja obowiązkowa dla miłośników border collie.)
