Byliśmy w kinie w majowy wieczór

Od razu polubiłem głównego bohatera
za w zachwyceniu życie i w pięknie się lubowanie
(przypomniał mi to, co pisał stary Poeta
o dżemie truskawkowym i ciemnej słodyczy).

Czy każdy musi być herosem?
Umierać ze sztandarem, czy musi?
Oglądać Wisłę zza krat kanału?
Może po prostu lepiej

pieścić życie bo jest tylko jedno?

(Ale czy na pewno zawsze można
żyć w tym obojętnym zachwycie?)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s