„My tak z kolegą debatujemy, co pani ma napisane na piersiach,
bo angielskiego nie znamy.
‚Air’ to podobno powietrze, a ‚borne’?”
Kategoria: TEKSTY
Starszawi mężczyźni w pociągu rozmawiają o śmierci (19.05.2006)
„Co? Rysiek by nie żył?
Coś potwornego…
Jak to będzie jak trzeba będzie odejść?
Ech, żeby człowiek jeszcze po śmierci słyszał, co o nim mówią…”
O nieprzemijalności słów wielkich (19.05.2006)
Lata mijają, a te słowa wciąż o nas.
Eklezjologia dla zaangażowanych (18.05.2006)
Zawsze w końcu dochodzi się do pytań fundamentalnych i najbardziej fascynujących zarazem.
Dlatego właśnie Kościół.
Autor bloga zgłębia próżnię osiem i pół godziny dziennie (18.05.2006)
Metro.
Kawa.
Kolorystyka Tamtu po burzy dzisiejszego wieczora (16.05.2006)
niebo
niesamowite
Przypowieść o pannach (16.05.2006)
Płyną po Powiślu
ośmioletnie panny młode.
Inowkacja za Tobą tęskniąca (16.05.2006)
Bardzo ta wiosna potrzebuje
Ciebie.
Inaczej nie potrafię rozwinąć
liści.
Nie do ojczyzny repatriacja (15.05.2006)
Zatoczyło się koło czasu. Może nawet pętla.
Autor bloga rozważa, co oznacza napis: „Nie można uruchomić systemu Windows” (15.05.2006)
Z myślami nieoswojony:
odcięto mnie od świata.
Niewidzialnego.
Imaginacji nieokiełznane możliwości (15.05.2006)
Nie Missisipi, lecz Domaniewska
Problem poetycko-kynologiczny (14.05.2006)
Którędy z Tamtu do Zagubinowa nie wiem.
Introit postawaryjne
czy ktoś w cyberprzestrzeni jeszcze na mnie czeka?
czy zapomnian jestem?
Retrospekcja przestrzenno-peregrynacyjna nr 3
nekrolog na stronie kurii
Pejzaże mych powrotów
Antropolog kultury nie powinien używać pojęcia kicz
Kurs pierwszej pomocy
czuję się jak gaza: wyjałowiony
Pieśń radości niedoszłego makroekonomisty (Johnie, wybaczysz marny plagiat?)
IMAGINE THERE’S NO CONVENT
Poradnik młodego ornitologa
Które z nich to samica?
Interpretacja wpisu uprzedniego
A może codzienność mnie zachwyca?
Może po prostu życie?
Grafomańskie wynurzenia na temat wiosny
Najbardziej oswojona pora
Autor bloga bredzi, bo zmysł jego węchu uległ opętaniu
sukienka jeszcze niegotowa
Problemy z tożsamością na przełomie wieków
Bogumiłowaty
Żałoba na tym blogu
Nikodem Dyzma i Herr Flick zostali wicepremierami
Autor bloga bredzi krusząc herbatniki
Wolę karmić gołębie
O zwyczajach lęgowych ptactwa tamtuskiego II
gołębie są naprawdę koszmarnie głupie
Stamtąd tu a potem tamtu
Szary Tomaszów. Wpadliśmy do niego nawet nie na dzień, Najmilsza.
Rozkoszne Roztocze (01.05.06)
W zawilcach Ty
Rozkoszne Roztocze (30.04.06)
Rodzice dzieci pierwszokomunijnych zobowiązali się do zgrabienia liści
Rozkoszne Roztocze (29.04.06)
Karolina zaprasza na obiady. Przejścia nie ma. Głębokie rowy
O zwyczajach lęgowych ptactwa tamtuskiego
Wykrakałem
i teraz nie wykluczam wyklucia.
Karuzela czasoprzestrzeni prywatnej
Tamtu-Tutam-Tamtu-Tutam
Wdzięczność wypowiedziana, choć niewypowiedziana
miłość szczęśliwa to jest jednak możliwe
Pytanie retoryczne do antypatycznego mnicha z mych snów (wpis przedwczorajszy)
Czemu, ach czemu,
masz w dzwonku komórki
mój ulubiony I koncert fortepianowy Czajkowskiego?
Tamtuskie ćwiczenia stylistyczne (wpis przedwczorajszy)
Napotkałem tego osobnika w porannej dziewiątce
Szczęście spragnionych gołębi na ulicy Twardej (wpis przedwczorajszy)
Czy można cenić istoty, których marzenia tak łatwo spełnić?
Paradoksy zabobonu II
Gdy wracałem wieczorem,
czarny ślimak (z żółtą muszlą)
przepełznął mi drogę.
Autor bloga ratuje cudze opowieści
zaginione opowieści wędrują do czyśćca
Autor bloga na przystanku indukuje most kataleptyczny
Hipnotyczna majówka
O wpływie konduktorów na grafomanów (i nawzajem)
Strzeżcie się dziatki błahej poetyckości!
Autor bloga opinię postanawia sobie ukształtować, a przez to w pułapkę tabloidyzacji wpada
W Suwałkach porwano kotkę.
Miłość, epistemologia i Wisława S.
O cebuliczności
Autor bloga nieudolnie ES naśladuje, aby swój stan emocjonalny wyrazić
Nie ma mnie w Tutam.
Nie ma mnie w Tamtu.
Prawdopodobnie nie ma mnie NIGDZIE.
Paradoksy zabobonu
czarny kot pod punktem totolotka
Dendrotanatologia
Drwale – drzew grabarze
W oczekiwaniu na eksplozję
Za chwilę to nastąpi. Momencik jeden. Dzień, dwa
Wdzięczność niewypowiedziana (w tym wpisie zawarta)
Ład naturalnie rodzaju żeńskiego
Aksjologia nocnych gier z przyjaciółmi
Teologia bliższa jest codzienności bardziej niż nam się zdaje
Myśli kilka o uciekaniu i wyjeżdżaniu II
Los postanowił w Tutam mnie zatrzymać
Myśli kilka o uciekaniu i wyjeżdżaniu
walczę z potworem, który chce mnie pożreć
Mistyka spod grzejnika
oni tam w kościele, a ja tu – pod kaloryferem
